Ścieżka Integracji – Powrót do siebie

Integracja. Harmonia. Spokój.
To nie koniec.
To początek głębszego bycia w sobie.
Ciało przeszło już przez wszystkie etapy: zakorzenienie, ekspresję, oczyszczenie, otwarcie.
I teraz… nie musi już nic robić.
Nie musi szukać.
Nie musi się zmieniać.
Teraz może po prostu być.
Czym jest integracja?
To moment, w którym wszystko się domyka.
Nie w głowie — w ciele.
To przestrzeń, w której nie potrzebujesz już więcej bodźców.
Bo już się wydarzyło to, co miało się wydarzyć.
To cichy wydech po tańcu.
To uczucie:
„jestem. i to wystarczy.”
Jak wygląda praktyka?
W tej ścieżce:
- ruch zwalnia,
- ciało uspokaja się od wewnątrz,
- nie ma już potrzeby szukać formy, tempa, sensu.
Możesz siedzieć.
Leżeć.
Stać w bezruchu.
Oddychać wolno, nie robiąc nic więcej.
To nie „końcówka zajęć”.
To dojście do siebie.
Do nowego osadzenia, do wewnętrznej zgody, do obecności.
Po co ten etap?
Bo bez integracji proces pozostaje niedomknięty.
Ciało zostaje w „oczekiwaniu”, zamiast wchłonąć to, co się wydarzyło.
Zatrzymanie nie jest brakiem ruchu.
To ruch do środka.
To czas:
- na refleksję bez słów,
- na ciszę, w której coś się układa,
- na szacunek dla wszystkiego, co się poruszyło.
To tu ciało mówi:
„jestem gotowe. jestem całe.”
Zaproszenie
Tu już nic nie trzeba.
Nie musisz być produktywna.
Nie musisz nic z tego „wynieść”.
Nie musisz nawet czuć się dobrze.
Możesz być.
Właśnie taka, jaka jesteś teraz.
Z tym, co zostało.
Z tym, co przyszło.
Powrót do siebie to nie krok w tył.
To dom, do którego wreszcie wchodzisz.